Ostatnia aktualizacja: 23.09.2019 Andrzej Kuligowski

Odwiedza nas 68 gości oraz 0 użytkowników.

Tak niedawno

GRAŻYNA BRYLSKA

 

Maleńki  punkt  na  mapie

moje  pierwsze  okno  na  świat

ulica  Obrońców  Westerplatte

początkiem  życia  mego  pokolenia.

 

Złociste  ziarenka  piasku,

wiklinowe  kosze,  krzyk  mew,

szmaragdowo zielona  bryza

muska  nagie  ciała  dziewcząt.

 

Non  Stop  -  świadek  niejednej  historii

na  pięciolinii  Czerwonych  Gitar,

majestatyczny  Grand  Hotel,

cygara,  karty,  żetony  -  Kasino  Zoppot

z  widokiem  na  biel  mola.

 

Łazienki  Północne  i  Południowe

pachnące  latem,  szachami,  brydżem,

w  oddali  -  zatoka,

gdzie  ptaki  i  trawy  śpiewają.

 

"Monciak"  -  tętniące  serce  miasta,

końskie  kopyta  stukają  po  bruku,

płoną  gazowe  latarnie,

na  języku,  smak  lodów  "od  Włocha' 

w  SPATIFIE  -  bohema. 

 

Ermitage,  fantom,  Alga,  Złoty  Ul,

neony  rozświetlają  wieczorny  mrok,

Pod  Strzechą  -  kuszą  gęsie  szyjki,

naprzeciw  -  gościnne  podwoje

widowni  Polonii,  Bałtyku,

Teatru  Kameralnego  i  letniego.

w  Operze  Leśnej

-  koncerty  Bursztynowego  Słowika.

 

Migocą  rozwieszone  sieci  rybaków

rozsiewając  woń  morza  i  ryb

wyobraźnia  maluje  obraz

życia  za  horyzontem,

nie  ma  -  tego  Sopotu  -  sprzed  lat ...