Ostatnia aktualizacja: 23.09.2019 Andrzej Kuligowski

Odwiedza nas 81 gości oraz 0 użytkowników.

3 Gdańsk Maraton - 09.04.2017 r. - Relacja z wydarzenia

Już po raz trzeci spotykamy się, jako grupa wolontariuszy zabezpieczających przebieg  3. Gdańsk Maratonu. Jesteśmy silną grupą w ilości 26. wolontariuszy, odpowiedzialnych za podawanie wody zawodnikom biorącym udział w  tegorocznym Maratonie. Nasz punkt „wodny” znajduje się przy ul. Pańskiej, w pobliżu Hali Targowej w Gdańsku.  Udział w dzisiejszym biegu bierze 3,5 tys. zawodników i w związku z tą ilością trzeba się będzie zwijać „jak w ukropie”. Ale my „weterani” wolontariatu sportowego z pewnością damy radę ! Każdy z nas wie, co ma robić, niemniej jednak nasza przemiła koordynatorka z RCW – Ania przeprowadza zgodnie z obowiązującą procedurą – szkolenie.
I już koledzy rozstawiają stoły, na których w trzech poziomach ustawiane są kubki, do których nalewana jest woda, podawana wężem z miejskiego hydrantu. Zaszczytną rolę „starszego sikawkowego” pełni dzisiaj nasz niestrudzony kolega „Manuela”,  który robi to z wrodzonym wdziękiem i profesjonalizmem!  Kiedy na horyzoncie pojawia się na motorze, w asyście Policji pilot prowadzący wyścig – ustawiamy się na pozycjach. W dłoniach, napełnione wodą kubeczki, na ustach zagrzewające do walki uśmiechy oraz dowcipne hasła. Zawodnicy odwzajemniają się nam również dowcipnymi odpowiedziami. Dziękują  też za wodę. Po prostu kultura z „najwyższej półki”. Niektórzy są ubrani w bardzo nietypowy sposób – różowe spódniczki z gipiury, peruki na głowach, wytatuowane ciała! Jest na co popatrzeć! I już przebiegli! Został po nich ślad w postaci „dywanu” ze zużytych kubków po wodzie, zalegających na mokrym asfalcie,  sprzątanych na bieżąco przez odpowiednie służby. Nasza grupa pokazała swój pełen profesjonalizm
i energię, za co podziękowała  nam ciepło koordynatorka Ania. Wszyscy wolontariusze wykazali  się wielkim zaangażowaniem  i  animuszem,  a na specjalne  wyróżnienie zasłużyli Kol. Kol. Krysia Maćkowska i Boguś Śnieżko. Po wypełnionym solidnie obowiązku udaliśmy się na „słodki „ posiłek do Cukierni „Sowa”, usytuowanej przy Królewskim Trakcie.
Było miło i bardzo sympatycznie!
Do zobaczenia w przyszłym roku, na następnym Gdańskim Maratonie.

Opracowała:
Kol. Ewa Banasiak- Wolontariuszka
Prezentacja - kol. Teresa Jurkiewicz
{phocagallery view=category|categoryid=215|limitstart=0|limitcount=0}