Ostatnia aktualizacja: 20.09.2018 Andrzej Kuligowski

Odwiedza nas 16 gości oraz 0 użytkowników.

Babie Doły-Mechelniki-Rewa. Relacja z wycieczki

RELACJA Z WYCIECZKI BABIE DOŁY – MECHELINKI –REWA

21.06.2018

Organizatorzy: Anna Stefanowicz i Bogusław Banasiak

W rześki, słoneczny dzień, na przekór burzowym prognozom pogody, wyruszyliśmy z Gdańska, SKM –ą do Gdyni Redłowo. Grupa liczyła 13 osób.

Z Redłowa do Babich Dołów jechaliśmy autobusem miejskim.

W Babich Dołach zatrzymaliśmy się przy pomniku samolotu TS -8 : są tam dwie pamiątkowe tablice: jedna poświęcona – pilotom, którzy służyli na lotnisku Oksywie – Babie Doły a druga tym, którzy zginęli w katastrofach lotniczych, służąc Ojczyżnie w jednostkach wojskowych Gdynia –Babie Doły.

Następnie przeszliśmy obok bloków i tam na plaży ,obok osiedla, naprzeciwko ruin torpedowni, kol. Bogusław Banasiak opowiedział historię tego ciekawego miejsca. Torpedownię zbudowano na kesonach i palach zatopionych ok.500m od brzegu. Z lądem połączona była drewnianym molo i kolejką wąskotorową zbudowaną na palach. Hala torpedowni miała powierzchnię 1300m a wys. 12m.Były w niej stanowiska do wystrzeliwania torped.

Zbudowano też warsztaty, montownię, hamownię, magazyny, elektrownię i lotnisko w sąsiedztwie a otwarto w 1942r jako Poligon Broni Torpedowej w Babim Dole. Niewykorzystywana po wojnie i nieremontowana torpedownia popadła w ruinę. Ostatni odcinek molo zniszczono żeby utrudnić dostęp do budynku. Urządzenia z torpedowni zostały wywiezione do ZSSR ale nigdy nie były wykorzystane. Resztki molo wysadzono w powietrze w połowie lat 90 tych XX w. W jednym z pomieszczeń torpedowni kręcono fragmenty serialu „Czterej Pancerni i pies”. Stanowiła też tło dla innych filmów.

Spacer plażą był przyjemny, temperatura w sam raz na wędrówkę.

Widzieliśmy ptaki gnieżdżące się w szczelinach klifu.

Jednak w pewnym momencie zaczęła się plaża kamienista co wymagało koncentracji. I tak już było, - piasek i kamienie. Przed sobą widzieliśmy molo w Mechelinkach. Żeby trasa nie była za łatwa nagle pojawił się tor przeszkód – jedno powalone drzewo a potem następne. Potem aż do molo spacerowego w Mechelinkach (długość molo 180m),szliśmy piękną plażą.

Przy przystani rybackiej podziwialiśmy dwa 300 letnie jesiony o obwodzie 462cm i 520cm.

W Mechelinkach był pierwszy, dłuższy odpoczynek przed dalszą wędrówką. Wycieczka zakończyła się w Rewie na Alei Zasłużonych Ludzi Morza, przy Krzyżu Morskim gdzie kol. Sławek Flis opowiedział historię tego miejsca.

Na ”Szperku” czyli Mierzei Rewskiej kończy się „Marsz Śledzia” czyli 10kilometrowa wędrówka z Kużnicy ,przez Zatokę Gdańską.

Kol. Ani i Andrzejowi dziękujemy za ciekawą wycieczkę a kol. Sławkowi i Andrzejowi, również za rys historyczny.

Relację opracowała kol. Maria Ścisk